niedziela, 28 marca 2010

"Że życie ma sens"




Szymon Hołownia "Ludzie na walizkach"
Dotychczas uważałem Szymona Hołownię za autora inteligentnego, ale tworzącego książki lekkie i przyjemne. Typowe weekendowe lektury, łatwoprzyswajalne, skrzące od ironicznych point i trafnych uwag.
"Ludzie na walizkach" to książka inna - pozostała inteligencja, pozostał katolicki kręgosłup i dobry styl, ale pod żadnym pozorem nie można tych tekstów nazwać lekkimi.
Jest to zbiór wywiadów Szymona Hołowni z lekarzami, osobami cierpiącymi i ich rodzinami na temat bólu, sensu cierpienia, walk z losem i konieczności dramatycznych wyborów.
Czytelnik co chwilę dostaje cios między oczy, co jakiś czas musi przerywać lekturę, by złapać oddech i nabrać sił.
"Ludzie na walizkach" to rzecz niezwykle ważna - książka, którą powinien przeczytać każdy, to świadectwo które (mam nadzieję) naprawi naszą płytką, publiczną debatę o cierpieniu, "prawie do życia" i "prawie do godnej śmierci".

5 komentarzy:

Joanna_Czytelnik pisze...

Piękna jest ta książka, bo nie ckliwa, nie wydusza łez. Hołownia nie zadaje też głupich pytań, które zawstydzają czytelnika i tego, kto odpowiada. Dzięki takim lekturom uczymy się mówić o bólu.

Violet pisze...

" Typowe weekendowe lektury, łatwoprzyswajalne" hmmm, pozwolę sobie mieć inne zdanie. Hołownia dla mnie jest kopalnią wiedzy i jeśli nawet łatwo się go czyta, to od pierwszego razu nie przyswajam wszystkiego, sprawdzam, dedukuję, a część po prostu zapominam, bo np. "Tabletki z krzyżykiem" są naszpikowane wiadomościami:)

insider pisze...

@ Joanna_Czytelnik - piękna, to prawda; ale momentami wręcz szokująca
@ Violet - pisząc "łatwoprzyswajalne" miałem na myśli styl Hołowni - pisze prawie tak samo lekko jak Cejrowski. Jego książki po prostu się połyka.

Skarletka pisze...

Ja lekturę książek tego autora mam jeszcze przed sobą, na półce właśnie stanął "Monopol na zbawienie". Zobaczymy :)

insider pisze...

@ Skarletka - mam nadzieję, że po lekturze "Monopolu" podzielisz się swoją opinią o tej książce!
Pozdrawiam