
Jacques Le Goff "Niezwykli bohaterowie i cudowne budowle średniowiecza"
Oto kolejny z moich książkowych prezentów choinkowych, a jeszcze dwa czekają na półce:) W tym roku Mikołaj postanowił mnie obdarować książkami z różnych dziedzin: od muzyki przez historię po teologię. Niniejsza lektura sięga swym tematem do czasów średniowiecza.
Kiedy zobaczyłam nazwisko Goffa byłam trochę zmieszana - powinnam ucieszyć się z prezentu, w końcu średniowiecze to mój konik, a profesor to uznany wśród mediewistów autorytet, ale wcześniej sięgałam po kilka jego prac i nie byłam nimi zachwycona. Naciągane teorie i chodzenie wokół jednego tematu nie sprzyjały mojej ocenie prac Le Goffa, choć dorobek naukowca był jakby nie patrzeć imponujący. Także wielu z tych badaczy, których autentycznie podziwiam, z Michelem Pastoureau na czele, niejednokrotnie powoływali się na książki i artykuły Jacquesa Le Goffa. A mnie on nadal nie przekonywał.
Do czasu...
"Niezwykli bohaterowie..." okazali się lekturą o bardzo przekrojowym charakterze i przez to niezwykle CIEKAWĄ! Bez nużącego drążenia tematu, ale i bez prześlizgiwania się po nim , autor przedstawił postaci i miejsca, które ożywiały średniowieczną wyobraźnię, które zrodziły się w średniowieczu, a które do dziś są dla wielu natchnieniem.
Na kartach książki znajdziemy m.in. Merlina, Robin Hooda, króla Artura i Karola Wielkiego, o których pisało wielu. Pojawiają się również rzadko spotykane postaci jak Meluzyna, która dziś jest albo wyłącznie pustym imieniem, albo postacią z Pana Kleksa...
Podane w skrócie rodowody postaci i ich czasowa ewolucja kończą w każdym rozdziale przykłady z kinematografii, która niejednokrotnie inspirowała się średniowiecznymi historiami.
Okazuje się, że niektórzy /vide - Wagner/nawet zbyt dosłownie potraktowali znane motywy, jak choćby popularną historię miłości Tristana i Izoldy:
"Skończył Tristana i Izoldę w roku 1860, a w roku 1865 w Hoftheater w Monachium odbyła się premiera pod batutą Hansa von Bulowa; w tym samy czasie żona dyrygenta, Cosima, córka Franciszka Liszta, została kochanką Wagnera, a z ich związku urodziła się córka, którą nazwali Izoldą."
Opublikowana w serii Ludzie i... przez Wydawnictwo: Oficyna Naukowa zachwyca także swoim bardzo pręcznym, kieszonkowym formatem i leciutkim papierem.
Z tej serii opisywałam już kiedyś "Diabelską materię" Pastoureau - pozycję równie interesującą. Czas więc chyba poszukać pozostałych tytułów w Oficynie:)




