środa, 3 marca 2010

1%

Dziś będzie nieksiążkowo. 
Zbliża się okres składania przez nas PIT-ów za rok 2009. Jak pewnie większość z Was wie, mamy prawo przeznaczyć jeden procent swojego podatku na rzecz dowolnie wybranej organizacji pożytku publicznego.
Gorąco zachęcam Was do skorzystania z tej możliwości - dzięki temu możecie pomóc potrzebującym i wyręczyć nasze drogie Państwo z szeregu organizacyjnych zmartwień. :)

Listę OPP znajdziecie na stronie http://bazy.ngo.pl/

Ja od kilku lat wspieram Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną "Parasol"    - znam ludzi tam działających i widzę efekty ich pracy.



piątek, 26 lutego 2010

Całkiemdobry



Różni autorzy "Małodobry"
Zbiory opowiadań zazwyczaj są nierówne. A zbiory opowiadań różnych autorów stanowią niemalże gwarancję nierównego stylu i następujących po sobie zgrzytów.
Na szczęście są wyjątki od tej reguły - do tej grupy śmiało mogę zaliczyć książkę "Małodobry" wydawnictwa Fabryka Słów.

Tom ten stanowi antologię opowiadań młodych, polskich pisarzy (głównie z kręgu fantasy i fantastyki); tematem przewodnim jest postać Kata.

Postać ta, swego czasu niezbędny element każdego miasteczka, doskonale obrazuje dwoistość ludzkiej natury. Z jednej strony jesteśmy żądni krwi i zemsty, zaś z drugiej: wolimy, jeśli "brudną robotę" wykona za nas ktoś inny. I w głębi duszy gardzimy owym Kimś, w końcu to brutal z rękoma ubrudzonymi krwią.

Akcja większości opowiadań ze zbioru ma miejsce w bliżej nieokreślonych "latach dawnych", w średniowieczu, podczas Rewolucji; są też takie, które dzieją się w przyszłości albo wręcz w zupełnie innej czasoprzestrzeni.

Elementem łączącym wszystkie te historie jest unikanie łatwego populizmu - przecież najprościej byłoby opisać prostą historyjkę pełną szafotów i ociekających krwią toporów. Żaden z autorów nie uległ tej pokusie, każdy Kat jest nomen omen postacią z krwi i kości, targaną emocjami, nie pozbawioną nuty wdzięku i elokwencji.


środa, 10 lutego 2010

Wallander - a jednak potrafi...




Po ostatnim spotkaniu z twórczością Mankella czułem pewien niedosyt i rozczarowanie. Na szczęście, dzięki lekturze "Piątej kobiety" odzyskałem wiarę w talent skandynawskiego pisarza.
W tej powieści, kolejnej z serii o komisarzu Wallanderze, mamy wszystko co najlepsze: seria brutalnych zbrodni, doskonałe tło społeczne, wartka akcja oraz pełnowymiarowe, krwiste postacie głównych bohaterów.
Nic tylko czytać z wypiekami na twarzy.
Akcja książki rozpoczyna się w północnej Afryce - grupa islamskich fundamentalistów morduje cztery chrześcijańskie zakonnice oraz nocującą u nich szwedzką turystkę. Kilkanaście miesięcy później w Szwecji zostaje niezwykle brutalnie zamordowany piszący wiersze o ptakach poeta.
Prowadzący śledztwo w tej sprawie Kurt Wallander zaczyna wyścig z czasem - wie, że będą kolejne ofiary. Wie też, że rozwiązanie zagadki kryje się w przeszłości zamordowanego poety - który, jak się okazuje, skrywał przed otoczeniem swe mroczne tajemnice.

wtorek, 26 stycznia 2010

Dywagacje regałowe

Jakiś czas temu cudowna i wspaniała IKEA zrobiła mi psikusa i wycofała z oferty regał Billy w kolorze dębu. Niestety, właśnie 'dębowego Billy'ego" posiadam i chciałem dokupić kolejne jego elementy, by mieć miejsce na upchanie nowych woluminów.

Teraz jestem w kropce i nie wiem, czy wymieniać cały regał, czy kupować coś 'z zupełnie innej beczki' ....

Szperając po necie znalazłem ciekawy pomysł: regał na książki umieszczony w schodach. Aż szkoda, że mieszkam w bloku :D






sobota, 16 stycznia 2010

Humor i mądrość we fragmentach


Terry Pratchett "Humor i mądrość Świata Dysku"

Terry Pratchett dla jednych jest twórcą kultowym, dla drugich zaś fenomen jego popularności jest niezrozumiały i niepojęty.
Ja znajduję się pomiędzy tymi dwoma skrajnościami - raz na jakiś czas lubię się pośmiać z ciętego języka autora "Świata dysku", daleki jednakże jestem od tego by uczyć się jego anegdotek na pamięć.
Od Mikołaja otrzymałem książkę "Humor i mądrość Świata Dysku".
W tomie tym zawarte są najlepsze i najzabawniejsze fragmenty (przynajmniej wg Autora/Wydawcy) z serii "Świat Dysku". Książka ta stanowi więc typowy przykład wydawniczego pasożyta, żerującego na popularności pisarza i jego dzieł.
Z drugiej strony muszę przyznać, że "Humor i mądrość" to miejscami naprawdę inteligentny i zabawny zbiór anegdot; problem tylko polega na tym, że nie bardzo wiadomo jak taką książkę czytać - fragmentami, od czasu do czasu, czy też może cięgiem, od pierwszej do ostatniej strony...
Nie bardzo też wiem, do jakiego czytelnika książka ta jest kierowana -fan Pratchetta zna przecież cały "Świat" na pamięć, a nowicjusz raczej w takim zbiorze "wycinków" się nie odnajdzie.
Chyba trochę marudzę - a przecież nie raz podczas lektury "Humoru i mądrości" szczerze się uśmiałem.